Wakacje... niestety słowo to na początku września brzmi tylko jak ślad pięknego wspomnienia. Czasami jednak wspomnienia są tak miłe, że nieprędko ulatują z pamięci. Być może to właśnie stało się udziałem dzieci śpiewających w chórze szkolnym "A Vista", działającym przy PSP Nr 5 w naszym mieście.
Końcówka roku szkolnego 2006/2007 była dla młodych artystów okresem wielu wyrzeczeń. Sukces na międzynarodowym festiwalu w Ołomuńcu oraz uczestnictwo w święcie pieśni patriotycznej w Lubaczowie, wymagało od dzieci śpiewających w chórze wytężonej pracy i zdyscyplinowania, toteż gdy nastały wakacje i szkolne podwoje zamknęły się wreszcie, młodzi śpiewacy odetchnęli z nieukrywaną ulgą i myślą o zasłużonym wypoczynku. Okazało się, że oprócz wyjazdów na różnego rodzaju obozy, wczasy i kolonie, czekała na nich jeszcze jedna miła przygoda. Dzięki operatywności opiekunów chóru udało się pozyskać fundusze na sfinansowanie dziewięciodniowego darmowego pobytu młodych chórzystów w Stasikówce pod Poroninem. Co więcej - nie był to pobyt jedynie stacjonarny, lecz bogato urozmaicony wieloma wycieczkami oraz wypadami w góry. Przypomnijmy sobie, co tam się działo...
Chór "A Vista" wyjechał z Pionek we wtorek, 7 sierpnia 2007r. Podróż na miejsce zakwaterowania - do Stasikówki, trwała dosyć długo, ale z pewnością nie była nudna, bowiem po drodze dzieci zwiedziły wspaniały zamek w Niedzicy. Szczególnym zainteresowaniem cieszyła się sala tortur i liczne mroczne legendy związane z zamczyskiem. W zakamarkach i lochach chórzyści daremnie poszukiwali strasznej Brunchildy, znanej z filmu "Wakacje z duchami". Być może porzuciła już karierę filmową i przeszła na zasłużoną emeryturę, co jest bardzo prawdopodobne z uwagi na dosyć zaawansowany wiek filmu, stąd i wiek samej Brunchildy ;-)
Wieczorem "A Vista" dotarł do celu swej podróży, gdzie oczom dzieci ukazał się luksusowy pensjonat "Za lasem", otoczony gustownym ogrodem skalnym z licznymi sadzawkami, sztucznymi wodospadami, miejscem na rozpalenie ogniska i altaną. Wszystkie pokoje były komfortowo wyposażone, a w salonie na parterze stał wielki stół bilardowy zapraszający do gry. Podczas kolacji chórzyści przekonali się, że posiłki serwowane przez kuchnię pensjonatu są bardzo smaczne i obfite.
Ponieważ pozwoliła na to pogoda - dwa następne dni (środę i czwartek) dzieci z chóru "A Vista" spędziły na pieszych górskich wędrówkach nad Morskie Oko oraz na Murowaniec. Wyszło na jaw, że oprócz talentów wokalnych, chórzyści potrafią wykazać się również niemałą kondycją i wytrwałością na turystycznych szlakach.
Aby nadać wyjazdowi w góry charakteru obozu szkoleniowo-wypoczynkowego, pani Ania wieczorami przeprowadzała próby chóru, co wkrótce miało zaprocentować zaszczytem wystąpienia podczas niedzielnej mszy świętej w słynnym zakopiańskim kościele na Krzeptówkach. Zanim jednak do tego doszło, chórzyści wyjechali w piątek na wycieczkę do hitlerowskiego obozu zagłady Auschwitz-Birkenau, Wadowic i do Kalwarii Zebrzydowskiej.
Następnego dnia - w sobotę, chór pojechał sprawdzić co dzieje się po południowej stronie Tatr - na Słowacji. Dzieci miały okazję zobaczyć - jak twierdzą znawcy tematu - jeden z najpiękniejszych widoków w Europie, czyli panoramę Wysokich Tatr znad Jeziora Szczyrbskiego (Strbske Pleso). Choć nisko położone chmury nie dały w pełni ujrzeć całego ogromu Słowackich Tatr, to i tak wrażenia były niezapomniane. Podczas spaceru wokół jeziora chórzyści spontanicznie zaczęli śpiewać piosenki ze swego repertuaru, co spotkało się z wielkim aplauzem licznych turystów i - jak się okazało - kilku znawców muzyki, którzy zupełnie przypadkowo natknęli się na "A Vista" podczas wędrówki na górskim szlaku. Śpiew dzieci zaowocował ponadto nawiązaniem ciekawych i miejmy nadzieję rozwojowych kontaktów. Po spacerze, autokar z chórzystami zjechał w dolinę, do stolicy Słowackich Tatr - Popradu. W mieście dzieci miały możliwość zrobienia pamiątkowych zakupów, ponadto zwiedziły zabytkowy rynek w Spiskiej Sobocie. Nie był to jednak koniec atrakcji przewidzianych na sobotę. Wieczorem odbyła się dyskoteka, w której oprócz dziewcząt z chóru, wzięli udział uczestnicy obozu treningowego Taekwon-Do.
Niedziela stała pod znakiem wspomnianego już występu podczas mszy świętej w kościele na Krzeptówkach. To właśnie w tym kościele w roku 1997 odbyła się pamiętna uroczystość religijna z udziałem Jana Pawła II. Jest to bez wątpienia najliczniej odwiedzana przez turystów z całego kraju zakopiańska świątynia. Chór został bardzo serdecznie powitany przez proboszcza tamtejszej parafii oraz zgromadzonych wiernych. Dzieci zaśpiewały kilka pieśni religijnych, za co po zakończeniu mszy podziękował im ksiądz proboszcz, a zgromadzeni w świątyni ludzie nagrodzili brawami. Niestety fatalna pogoda nie pozwoliła tego dnia na żaden spacer, ale i tak nie zepsuło to humorów rozbawionej gromadzie, tym bardziej, że w perspektywie była kolejna wieczorna dyskoteka.
Również w poniedziałek pogoda dała się we znaki. Chór spędził ten dzień w pensjonacie, grając w bilarda, organizując różnego rodzaju gry i zabawy, nawet z udziałem opiekunów i kierowcy - jednym słowem nie nudził się.
We wtorek wreszcie przestało padać. Chórzyści wyjechali na wycieczkę do Zakopanego, gdzie zwiedzili zabytkowy kościół i cmentarz na Pęksowym Brzysku. Następnie udali się na spacer po Krupówkach, połączony z zakupami pamiątek. Nie obyło się również bez chóralnego śpiewu, który podobnie jak na Słowacji spotkał się z gorącym przyjęciem słuchaczy i przechodniów. A wieczorem, po powrocie do pensjonatu, znowu dyskoteka - niestety tym razem ostatnia :-(
Zanim ktokolwiek zdążył się zorientować, nastała środa - dzień powrotu do domu. I tym razem podróż była bardzo ciekawa, bo urozmaicona zwiedzaniem kopalni soli w Wieliczce oraz kąpielą w słynnym krakowskim parku wodnym. Wieczorem wypoczęte i uśmiechnięte dzieci powróciły do Pionek.
Udany pobyt chóru "A Vista" w górach był efektem wytężonej pracy dyrygenckiej i wychowawczej pani Anny Kuczmery oraz efektem zdolności organizacyjnych i przedsiębiorczości pani Urszuli Łukasińskiej.
Serdeczne podziękowania należą się również pani Jolancie Majcher, która jako opiekun grupy, swoją pogodą ducha i spokojem, wniosła wiele dobrego do wyjątkowo udanej atmosfery wyjazdu.
Miejmy nadzieję, że za rok uda się powtórzyć podobny organizacyjny i wychowawczy sukces.
Poniżej przedstawiamy kilka zdjęć z pobytu w Stasikówce.





