Dlaczego zostałam w chórze "A Vista"?


W chórze "A Vista" jestem już od ponad trzech lat. Uwielbiam śpiewać i cieszę się, że gdy byłam w IV klasie pani Ania Kuczmera przyjęła mnie do chóru. Bardzo lubię przychodzić na próby chóru, na których zawsze panuje miła atmosfera. Brałam udział w licznych występach, konkursach, wycieczkach... Jak dotąd najmilej wspominam wyjazd do Ołomuńca na międzynarodowe Święto Pieśni. Mam nadzieję, że w tym roku także uda się nam tam pojechać...

Z chórem odnosimy wiele sukcesów na różnych konkursach i bardzo się z tego cieszymy :) Ale, gdy jakiś występ nam nie wyjdzie (co zdarza się rzadko) nie zrażamy się tym i dalej dążymy do naszego celu, którym jest perfekcyjne śpiewanie. Nie ukrywam, że bardzo zżyłam się z chórem, z koleżankami (oraz kolegami) i panią Anią, a także z panią Łukasińską i panem Kuczmerą.

Uczestnictwo w tym chórze nie jest dla mnie jedynie obowiązkiem, ale także dużą radością. Po tak długim czasie, który z nim spędziłam, jestem pewna, że nie mogłabym żyć bez niego. Jeszcze do niedawna rozważałam odejście z chóru. Dużo osób doradzało mi żebym go opuściła. Długo nad tym myślałam, ale doszłam do wniosku, że nie będę robić nic na przekór sobie. Zostanę w chórze "A Vista" do tego czasu kiedy pani Ania mnie z niego wyrzuci :) - co mam nadzieję nigdy nie nastąpi...

(-) Agnieszka I

Mam na imię Magda, do chóru zachęciła mnie Pani Ania Kuczmera. Chociaż jestem tak długo to wydaje mi się, że nigdy się z nim nie rozstanę, ponieważ jestem z nim związana wspomnieniami i różnymi przygodami:). Mimo, iż skończyłam szkołę podstawową to postanowiłam, że zostanę przy „A vista”, moim chórze z lat szkoły podstawowej. Owszem w gimnazjum, do którego chodzę obecnie też jest chór, tam też chodziłam na próby i śpiewałam, ale los chciał inaczej. Moje przywiązanie do pierwszego chóru było silniejsze. Poza tym, uważam, że muzyka uszlachetnia, rozwija moją wyobraźnie i wiem, że kultury nigdy nie jest wiele, zwłaszcza w moim małym mieście. Dlatego śpiewam. Chętnie poświęcam swój wolny czas na próby.

Cieszę się, że znalazł się w mieście bez kina ktoś, kto bezinteresownie poświęca nam czas i przygotowuje nas do występów i wyjazdów. Myślę tu o Pani Ani, bez której nie było by chóru. To dzięki kierownictwu chóru mogłam z „A Vista” pojechać do Będzina, Warszawy, do czeskiego Ołomuńca. Hmmm!? Wspomnienia? Jest ich wiele, ale… Najbardziej zapamiętałam międzynarodowe śpiewy i tańce na ulicach Ołomuńca. Oczywiście za sprawą naszego chóru. Chór z Turcji zaprzyjaźnił się z nami. Mimo, że był to chór dorosłych świetnie nam się współpracowało. Nigdy tego nie zapomnę. To wspólne śpiewanie!! Już się nie mogę doczekać czerwca 2007 i występu przed publicznością europejską.

Jestem wdzięczna Pani Ani, iż mogę należeć do chóru i wprowadzać, chociaż promyk radości w ulice Pionek. Cieszę się, że jestem jedną z czterdziestu pięciu osób śpiewających w tak cudownym zespole.

Co prawda obawiałam się jak to będzie? – Jestem starsza, z innej szkoły, ale dopiero teraz widzę i rozumiem, że chór „A Vista” to taka jedna wielka rodzina bez względu na wiek zawsze będzie mi tu dobrze pod opieką kierownictwa chóru: pani Ani, pani Urszuli (prywatnie mojej mamy:) i pana Roberta. No i oczywiście wszystkim wiadomo, że rodziny się nie opuszcza. A ja będę zawsze wśród chórzystów, przynajmniej mam taką nadzieje…

(-) Magda

Zawsze lubiłam śpiewać. W szkole dwa razy próbowałam śpiewać w chórze. Niestety za każdym razem zapisywałam się w środku roku szkolnego. Nie znałam piosenek, więc nie mogłam śpiewać z innymi. W mojej nowej szkole, gimnazjum nie ma chóru. Dlatego kiedy dowiedziałam się, że do chóru mogą należeć uczniowie z innych szkół, zrozumiałam, że to szansa, którą dostałam od losu. We wrześniu 2006 udało się. Należę do chóru „A Vista” i byłam już na kilku występach. Dzięki tej historii zrozumiałam, że nie jest ważne to ile ma się lat. Najważniejsze są umiejętności i wytrwałość w dążeniu do celu. Aby jednak te dwie cechy można wykorzystać, trzeba lubić to, co się robi.

(-) Oliwia

Do chóru należę już piąty rok. Mam za sobą wiele wyjazdów i występów. Mimo kilkugodzinnych prób i ciężkiej pracy zdecydowałam się zostać w chórze. Wspaniałe chwile spędzone z koleżankami i kolegami nie pozwalają mi odejść z "A Vista", a wszelkie osiągnięcia jeszcze bardziej motywują do pracy.

Mam nadzieję, że moja przygoda z "A Vista" jeszcze długo się nie skończy, ale jeśli jednak z jakichkolwiek powodów będę musiała odejść z chóru, to będę miło wspominać wszystko co z nim związane :)

(-) Agnieszka II

Jestem uczennicą gimnazjum. Pomimo ukończenia szkoły podstawowej nadal uczęszczam na chór działający przy tej szkole. Śpiewanie w chórze "A Vista" jest dla mnie wielką przyjemnością. Panuje tam rodzinna atmosfera i chociaż między najmłodszymi a mną jest 4 lata różnicy wiekowej, to tego zupełnie się nie odczuwa. Wszyscy są mili, serdeczni i uczynni.

Wspaniale jest pracować w takim gronie i odnosić sukcesy. Jednak największe zasługi i podziękowania należą się naszej nauczycielce pani Ani, dzięki której ten chór istnieje.

(-) Daria

W chórze A Vista jestem już ponad pięć lat. Uwielbiam śpiewać i bardzo lubię, gdy uczymy się na próbach nowych pieśni, utworów etc. Pani Anna Kuczmera, czyli dyrygentka chóru i jednocześnie moja mama :) stwarza niezwykle miłą atmosferę na próbach, dlatego nie są one nudne. Na próbach często żartujemy, śmiejemy się i w ogóle jest bardzo wesoło :) Odkąd jestem w chórze (czyli od trzeciej klasy Szkoły Podstawowej) byliśmy na wielu konkursach i wycieczkach. Najmilej wspominanym przeze mnie konkursem, a zarazem wycieczką, było Święto Pieśni w czeskim Ołomuńcu. My, członkowie chóru, mieliśmy okazję spotkać się i porozmawiać z wieloma osobami nie tylko z Europy, ale również z Singapuru (Azja). Mam nadzieję, że ponownie zawitamy w Ołomuńcu :) Co prawda jestem już w pierwszej klasie gimnazjum ale myślę, że w chórze będę jeszcze długo :)

Do chóru należę nie tylko ze względu na wycieczki i konkursy. Ważne są też chwile spędzone z koleżankami i kolegami. Dzięki nim bliżej się poznajemy, a niektórzy członkowie chóru są nawet przyjaciółmi :)

Jeśli odejdę z chóru (ale wiem, że tego nie zrobię; można mnie najwyżej wyrzucić, ale i tak się nie dam :) ) to będę bardzo miło wspominać wszystko, co z nim związane :)

(-) Agata